Story of one picture
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing

No to influensery się ucieszą:)
by Aleksander Poniewierski, APConsulting
Gdy powstawały pierwsze maszyny skanujące promieniami X, czyli maszyny rentgenowskie, przełom był szokujący. Gdy pojawił się pierwszy komercyjny tomograf komputerowy EMI Mark I i pierwsze zdjęcia miękkich „nieprawidłowości”, jak guzy nowotworowe, sceptyków było wielu, ale i wielu uznało to za koniec epoki chorób człowieka. Wiadomo już powszechnie, że promienie rentgenowskie są jednak szkodliwe, więc rozpoczął się wyścig o MRI, czyli rezonans magnetyczny.
Ten cud techniki nie dość, że jest drogi, to jeszcze wymaga bardzo wielu inwestycji infrastrukturalnych. Silne pole magnetyczne co prawda nie jest szkodliwe, ale ma oczywistą cechę, przyciąga metal :) Wiele związanych z tym niedogodności w latach 70. i 80. uniemożliwiało jego używanie. No, chociażby amalgamatowe plomby w zębach, które co prawda nie są przeszkodą, ale zniekształcają obraz.
Po 2010 roku, na fali mody na długowieczność, USA i Azję opanowała nowa moda. Skany MRI całego ciała. Taka profilaktyka i diagnostyka obrazowa XXI wieku. Koszt spory, ale jaka wielka obietnica. Dostałem kiedyś propozycję, aby wejść w ten biznes w Polsce.
Pamiętacie Midjourney, tę firmę od tworzenia pierwszych grafik i obrazków za pomocą generatywnej sztucznej inteligencji? Ekipa chyba zauważyła, że słabo się na tym zarabia, i poszła w innym kierunku. Kilka tygodni temu uruchomili pierwsze Midjourney sauny.
I nie chodzi tu o to, że całkowicie zrezygnowali ze swojej zabawy z dyfuzją. Stworzyli komorę wypełnioną wodą wraz z tysiącami sensorów dźwiękowych. Dzięki temu w jedną minutę potrafią zrobić kompletny skan całego ciała z dokładnością do miliardowych części centymetra. Tak dokładny, że potrzebują petabajtów i całych serwerowni, aby przechowywać i analizować te twory. Całkowicie bezpiecznie, bez promieniowania, jedynie ultradźwięki.
Na razie jedynie skanują i tworzą obraz, ale myślę, że za chwilę zrobią drugi krok - diagnostykę. W Kalifornii już są pierwsze prototypowe studia, ale jak znam życie, wielu ciekawych ludzi zgłosiło się na testerów. Zainteresowanie jest bardzo duże, mimo że pierwsze komercyjne spa ma być otwarte za rok. I uwaga: skan ciała MRI w Prenuvo lub Ezra kosztuje ok. 3000 dolarów (z modelem), u nich ma to kosztować ok. 300 dolarów.
A teraz perełka. Jako że korzenie Midjourney były w kreowaniu obrazków, testują rynek medycyny estetycznej, projektując symulacje, co trzeba poprawić, aby być idealnym. Czy to już nie zaczyna przypominać zabawy w Boga? Była owieczka Dolly (którą uśpiono po kilku latach, bo miała wady genetyczne), a teraz cichaczem, boczkiem wchodzi nowy ... On, cały na biało.
No to mi sie podoba ...




